Menu do informatora QR bez przepisywania - zdjęcie cennika zamiast ręcznego wpisywania dań
Zakładanie informatora dla nowego hotelu zwykle utyka w jednym miejscu: menu. Nie dlatego, że treść jest skomplikowana - dlatego, że ktoś musi usiąść z laminowaną kartą dań albo PDF-em od kuchni i przepisać każdą pozycję z osobna. Nazwa, cena, opis, kategoria - i tak dla śniadania, obiadu i kolacji, a przy menu all inclusive dla każdego dnia tygodnia.
To inny problem niż tłumaczenie menu na inny język (o tym pisaliśmy osobno). Tu chodzi o coś wcześniejszego - żeby menu w ogóle znalazło się w systemie po raz pierwszy, zanim jest co tłumaczyć.
Menu, które już istnieje - tylko nie w systemie
Prawie każdy hotel ma menu w jakiejś formie: karta w PDF-ie od drukarni, plik Word od szefa kuchni, laminowana kartka na stole, czasem po prostu zdjęcie cennika zrobione telefonem, bo nikt nie chciał go skanować. Problem nie w tym, że menu nie istnieje - w tym, że istnieje w formacie, którego żaden system nie odczyta samodzielnie, więc ktoś i tak musi je wpisać ręcznie, pozycja po pozycji.
Przy jednorazowej karcie restauracyjnej to godzina, może dwie. Przy menu all inclusive, gdzie każdy dzień tygodnia ma inne śniadanie, obiad i kolację, to praca, którą łatwo odkładać - i dlatego menu w wielu informatorach hotelowych jest najsłabiej uzupełnioną sekcją, mimo że to jedna z pierwszych rzeczy, o które pyta gość.
Jak to działa w panelu StayAgenda
Na zakładce karty restauracji (i osobno przy cenniku Wellness) jest przycisk „Wgraj menu z pliku" - obsługuje pliki .docx, .pdf, .jpg i .png. Obok jest też pole na link, jeśli menu jest już opublikowane jako tekst na stronie internetowej hotelu - wtedy nie trzeba nic pobierać ani zapisywać, wystarczy wkleić adres.
Za kulisami każdy typ pliku jest traktowany trochę inaczej, zanim trafi do rozpoznania przez AI:
- Word (.docx) - z pliku wyciągany jest sam tekst (bez wysyłania obrazu), co jest tańsze i dokładniejsze niż analiza wizualna tam, gdzie tekst i tak jest już cyfrowy.
- PDF - wysyłany bezpośrednio do modelu AI jako dokument, który sam sobie radzi zarówno z PDF-em z prawdziwym tekstem, jak i zeskanowanym.
- Zdjęcie (.jpg/.png) - wysyłane wprost jako obraz, do odczytania wizualnego.
- Link do strony - hotelowy serwer sam pobiera treść strony i czyści ją z nawigacji, stopki i skryptów, zanim zostanie przekazana dalej.
Do samego rozpoznania menu StayAgenda używa mocniejszego modelu AI (Claude Sonnet) niż do pozostałych zadań w panelu, jak tłumaczenie już gotowego tekstu - i to nie przypadek. Cennik restauracji czy SPA rzadko ma prostą, liniową strukturę: cena bywa w tej samej linii co nazwa dania, opis - często wielolinijkowy - siedzi w osobnym akapicie pod spodem, a kolejna pozycja zaczyna się zaraz za nim. Model musi poprawnie dopasować, który opis należy do którego dania, zanim jeszcze cokolwiek policzy czy nazwie - to zadanie na zrozumienie układu strony, nie tylko na przeczytanie tekstu.
Ten sam mechanizm obsługuje też cennik Wellness - masaże, zabiegi, sauny, siłownię. Strukturalnie to ten sam typ dokumentu co karta dań: nazwa, cena, opcjonalny opis czy czas trwania. Zmienia się tylko sformułowanie, jakim AI opisuje, czego ma szukać - reszta mechanizmu jest identyczna.
Nic nie trafia do menu bez Twojej zgody
Po rozpoznaniu pojawia się ekran przeglądu, nie od razu gotowa, opublikowana karta dań. Każda rozpoznana pozycja ma checkbox (domyślnie zaznaczony) i edytowalne pola - kategoria, nazwa, cena - a pod spodem widać rozpoznany opis. Możesz odznaczyć to, czego AI nie powinno dodać (np. jeśli błędnie potraktowało nagłówek sekcji jak danie), poprawić literówkę albo cenę odczytaną źle z niewyraźnego zdjęcia, zanim cokolwiek trafi do karty.
Dopiero przycisk „Dodaj zaznaczone do karty" wciąga wybrane pozycje do istniejącej struktury menu - dopasowując do kategorii o tej samej nazwie, jeśli już istnieje, albo tworząc nową. I nawet wtedy zmiana jest jeszcze lokalna, w panelu - żeby faktycznie trafiła do gości, trzeba kliknąć główny przycisk „Zapisz i opublikuj", tak samo jak przy każdej innej zmianie w StayAgendzie. Rozpoznawanie menu, zwłaszcza ze zdjęcia, po prostu nie jest w 100% niezawodne - i dlatego cały proces jest zaprojektowany tak, żeby ostatnie słowo zawsze należało do człowieka, nie do AI.
Gdzie to się realnie przydaje
Najwięcej daje przy dwóch sytuacjach. Pierwsza to wdrożenie nowego hotelu - zamiast zaczynać od pustej karty i wieczoru przepisywania sześćdziesięciu pozycji z laminowanego menu, wystarczy zrobić kilka zdjęć albo wgrać PDF od drukarni i przejrzeć to, co rozpozna AI. Druga to sezonowa zmiana cennika - kuchnia dostaje nową kartę na jesień, drukarnia przysyła nowy PDF, a Ty zamiast ręcznie porównywać stare i nowe ceny pozycja po pozycji, wgrywasz nowy plik i zaznaczasz tylko to, co faktycznie się zmieniło.
Mniej sensu ma tam, gdzie menu w ogóle nie istnieje jako spisany dokument - jeśli jedyną formą cennika jest ustna wiedza kucharza, nie ma czego sfotografować. Wtedy pierwsza wersja i tak musi powstać od zera, ręcznie, w panelu.
Na jakim planie jest dostępne
Import menu z pliku jest dostępny od planu Pro wzwyż - czyli na wszystkich trzech płatnych planach StayAgendy (Pro, Premium, Enterprise), nie tylko na najwyższym.
Podsumowanie
Przepisywanie menu ręcznie, danie po daniu, to zwykle pierwsza rzecz, która spowalnia wdrożenie nowego hotelu albo sezonową zmianę cennika. Import z pliku nie zdejmuje z Ciebie odpowiedzialności za to, co trafia do gości - ekran przeglądu i przycisk publikacji zostają - ale zdejmuje najbardziej żmudną część: ręczne wklepywanie każdej nazwy, ceny i opisu z osobna.
Masz już gotowy cennik w PDF-ie albo na zdjęciu?
Napisz do nas - pokażemy, jak wygląda import menu na przykładzie Twojego pliku.
Napisz do nasFAQ
Jakie pliki obsługuje import menu w StayAgendzie?
Word (.docx), PDF i zdjęcia (.jpg, .png) - albo, zamiast pliku, wklejony link do strony internetowej hotelu, jeśli menu jest tam opublikowane jako tekst. Cloud Function sama pobiera treść strony i oczyszcza ją z nawigacji i stopki, zanim trafi do rozpoznania.
Czy po imporcie menu ze zdjęcia trzeba coś poprawiać ręcznie?
System zawsze pokazuje ekran przeglądu przed dodaniem czegokolwiek do karty - z zaznaczonymi checkboxami przy każdej rozpoznanej pozycji i polami do poprawienia nazwy, kategorii czy ceny. Nic nie trafia od razu do opublikowanego menu, właśnie dlatego, że rozpoznawanie ze zdjęcia nie jest w 100% niezawodne.
Na jakim planie StayAgenda dostępny jest import menu z pliku?
Od planu Pro wzwyż - Pro, Premium i Enterprise. Ten sam mechanizm działa też dla cennika Wellness (zabiegi, masaże, sauny), nie tylko dla karty restauracji.